Od kilku tygodni po sieci krążyły plotki o smart zegarku od Xiaomi, który miał działać pod kontrolą Wear OS. Wczoraj chiński producent oficjalnie zaprezentował urządzenie. Wygląda jak klon Apple Watch i faktycznie działa pod kontrolą Wear OS, w dodatku z nakładką MIUI.
Ostatni zegarek od Motoroli (wtedy już pod skrzydłami Lenovo) zobaczyliśmy w 2015 roku i był to Moto 360 drugiej generacji. Od tego czasu firma trzymała się raczek z daleka rynku inteligentnych zegarków. Teraz w pewnym sensie na niego wraca.
Głównym hamulcem w rozwoju zegarków z Wear OS na pokładzie są ciągle procesory Qualcomma. Firma uparcie wypuszcza kolejne generacje Snapdragon Wear z przestarzałymi rdzeniami pochodzącymi z układów Snapdragon 200 czy 400 z 2013 roku i jedynie opakowuje je nowszymi komponentami.
Pod strzechy powoli wchodzi Snapdragon Wear 3100, czyli lekko odświeżona wersja poprzednika dziedzicząca po nim większość problemów (przestarzały proces produkcyjny i niezbyt energooszczędne rdzenie). Plotki mówią jednak o tym, że Qualcomm pracuje nad pełnoprawną konkurencją dla układów od Apple czy Samsunga.
W mijającym tygodniu oficjalnie wystartowała sprzedaż nowego zegarka od chińskiej firmy Mobvoi. Ticwatch C2 jest następcą oryginalnego Ticwatcha, ale tym razem już z Wear OS zamiast własnego systemu firmy.
Po premierze nowego układu Qualcomma przeznaczonego dla zegarków, kilku producentów pokazały nowe urządzenia go wykorzystujące, ale niestety były to głównie modele z bardzo wysokiej półki cenowej. Z kolei nowe zegarki w sensownych cenach ciągle były wyposażone w starego Snapdragona Wear 2100. Zmienił to dopiero Fossil.
Od czasu premiery Snapdragona Wear 3100 mamy coraz więcej premier inteligentnych zegarków, niestety wszystkich z dość istotnymi wadami - LG ze starym układem, fizycznymi wskazówkami zasłaniającymi ekran i wysoką ceną czy Huawei z "głupim" systemem i kiepską specyfikacją.
LG, w przeciwieństwie do wspomnianego w poprzednim newsie Huawei nie mogło juz ewidentnie się doczekać wypuszczenia nowego zegarka, ponieważ zdecydowało się go wypuścić jeszcze ze starym układem Qualcomma. Czym więc się wyróżnia od poprzedników?
Po niezbyt udanym Huawei Watch 2, chiński producent zrobił sobie przerwę od inteligentnych zegarków. Trochę trudno mu się dziwić - prócz poprawienia wyglądu niewiele mógł zrobić bez nowego układu od Qualcomma. Ten został niedawno pokazany i choć nieco zawiódł oczekiwania (jego bazą wciąż są przestarzałe rdzenie), to nie przeszkodziło Huawei zabrać się do pracy.
Tak jak pisaliśmy niedawno, Qualcomm w minionym tygodniu zaprezentował długo oczekiwany odświeżony procesor dla urządzeń ubieralnych. Czy jest to zbawienie, na które czekał świat rynek zegarków z Wear OS od Google? I tak, i nie.


