Impulsem do rozważań nad darmowym poziomem Disney+ są rosnące ceny subskrypcji wśród największych graczy na rynku streamingu oraz widoczna migracja użytkowników w stronę usług wspieranych reklamami.
Według informacji The Wall Street Journal, wewnątrz Netflixa trwają analizy koncepcji kanałów emitujących materiały wideo, co miałoby pomóc w zatrzymaniu widzów w sytuacji, gdy wskaźniki zaangażowania przestają rosnąć tak szybko jak wcześniej.
Netflix wprowadza istotną zmianę w sposobie zarządzania tożsamością użytkowników na swojej platformie, która dla wielu subskrybentów objawia się niespodziewanymi komunikatami o konieczności ponownego logowania i dodatkowymi krokami przy wejściu do serwisu.
Google ogłosił, że udało się usunąć problem, który w ostatnich dniach uniemożliwiał wielu użytkownikom przesyłanie strumieniowe na najstarsze urządzenia Chromecast, co oznacza, że kultowe przystawki zyskują jeszcze trochę życia mimo swojego wieku i braku dalszego rozwoju sprzętowego.
YouTube w ostatnich dniach znalazł się pod ostrzałem użytkowników po tym, jak widzowie korzystający z aplikacji na telewizorach zaczęli masowo zgłaszać pojawianie się 90‑sekundowych, niepomijalnych reklam.
Gdy Vision Pro trafił na rynek, Google oficjalnie zapowiadało, że aplikacja YouTube znajduje się w planach, ale w międzyczasie odsyłało użytkowników do wersji webowej w Safari.
Disney+ niespodziewanie zaczyna tracić wsparcie dla zaawansowanych formatów obrazu, takich jak Dolby Vision, HDR10+ oraz 3D na Apple Vision Pro, a zmiana ta nie jest błędem, lecz celowym działaniem platformy wynikającym ze sporu patentowego w Niemczech.
Transakcja obejmuje nie tylko samo studio filmowe, ale także HBO, HBO Max oraz dostęp do niezwykle bogatego katalogu intelektualnej własności, w tym marek takich jak Harry Potter, Gra o Tron czy DC Comics. To wydarzenie ma potencjał, by całkowicie zmienić układ sił w Hollywood i na rynku globalnych platform streamingowych.
Funkcja, która pojawiła się w marcu jako „AI-aided dubbing”, miała umożliwić szybkie tworzenie wersji językowych dla filmów i seriali, które wcześniej nie były dubbingowane. W listopadzie w serwisie pojawiły się pierwsze przykłady takich produkcji, m.in. Banana Fish oraz No Game No Life: Zero, z możliwością wyboru ścieżki „English (AI beta)” lub „Spanish (AI beta)”.
Zmiana została zauważona przez użytkowników w połowie listopada, kiedy z aplikacji zaczęły znikać przyciski Cast. Firma potwierdziła tę informację na zaktualizowanej stronie wsparcia, wskazując, że od teraz korzystanie z Netflixa na dużym ekranie ma odbywać się wyłącznie poprzez natywne aplikacje dostępne na telewizorach i przystawkach.


