Microsoft zdecydował się na istotną zmianę strategii dotyczącej usługi Xbox Game Pass, obniżając ceny najdroższych planów, ale jednocześnie rezygnując z dostępu do nowych odsłon serii Call of Duty w dniu premiery. To próba pogodzenia rosnącej presji ze strony graczy, niezadowolonych z rosnących kosztów subskrypcji, z realiami biznesowymi po przejęciu Activision i kosztownym eksperymencie z „dodawaniem wszystkiego do Game Passa” bez względu na utracone przychody ze sprzedaży pudełkowej i cyfrowej.
Niecały rok temu Microsoft testowo udostępnił w kilku wybranych krajach nowy wariant subskrypcji Game Pass z opcją udostępniania go rodzinie lub znajomym (do 4 dodatkowych kont prócz naszego). Opcja ta najwyraźniej się nie spinała finansowo, bowiem firma ogłosiła rezygnację z tego rozwiązania.
Subskrypcja Game Pass od Microsoftu jest dość udanym produktem oferującym dostęp do szerokiej biblioteki gier i streaming w chmurze za miesięczną opłatę, na który konkurencja wciąż nie znalazła dobrej odpowiedzi (pod względem ceny i oferty). Mimo to Gigant z Redmond już chce uciec z Game Passem jeszcze bardziej do przodu.


