W dzisiejszych czasach możliwość przesłania obrazu z urządzenia mobilnego na nasz telewizor z pomocą rozwiązań typu AirPlay czy Chromecast bierzemy raczej za pewnik. A tymczasem okazuje się są serwisy VOD, w dodatku jedne z bardziej popularnych, które z tych rozwiązań potrafią zrezygnować.
Podczas niedawnej konferencji firma z Cupertino zgodnie z oczekiwaniami zaprezentowała swój własny serwis VOD. Ma nazywać się Apple TV+ i oferować ma sporo oryginalnych treści od znanych gwiazd Hollywood (lub z nimi), między innymi Stevena Spielberga, J.J. Abramsa, Oprah Winfrey, Jennifer Aniston, Jasona Momoa czy Reese Witherspoon.
Na sprzęt zdolny odbierać multimedia przesyłane przy pomocy technologii AirPlay, który nie jest produkowany przez Apple, można było trafić pd dawna, ale były to praktycznie tylko urządzenia audio (głośniki, wieże, etc.). W tym roku Apple w końcu zaczęło oficjalnie licencjonować także część wideo.
Na początku grudnia zeszłego roku polski oddział HBO w końcu zrezygnował z utrzymywania własnych aplikacji klienckich, które ciągle były w tyle względem programów od spółek koncernu z USA czy Europy Zachodniej. Zostały one zastąpione przezte dostarczane przez europejski oddział HBO.
W marcu tego roku HBO Go w Polsce nareszcie wprowadziło samodzielną subskrypcję, dzięki której można było oglądać filmy z oferty tej usługi bez konieczności posiadania umowy ze współpracującym operatorem telewizji kablowej, satelitarnej bądź dostawcą internetu. Wtedy miesięczną wysokość abonamentu ustalono na 30 zł.
Podobnie jak Netflix, Amazon także zdecydował się uruchomić swoją usługę VOD w wielu krajach jednocześnie mimo braku tłumaczeń materiałów czy interfejsu na języki danych krajów. Dopiero nieco ponad rok po starcie tej usługi w naszym kraju, doczekaliśmy się tłumaczenia interfejsu na nasz ojczysty język.
Kilka dni temu Google wdrożyło sporą aktualizację swojego sklepu z filmami i serialami, czyli Google Play Movies. Całkowicie zmienia ona jego filozofię - zamiast jedynie przedstawiać własną ofertę, staje się on katalogiem zawierającym także odnośniki do innych usług.
Fani serwisów VOD od dawna narzekali na brak niezależnej wersji HBO Go w Polsce. W krajach skandynawskich już od kilka lat było to możliwe, a w Stanach Zjednoczonych od niedawna czasu mają HBO Now. My zaś ciągle byliśmy skazani na wiązanie się z kablówką, satelitą lub dostawcą internetu.
Amazon niestety stosuje krzywdzące dla klientów metody walki z konkurencją - blokuje u siebie sprzedaż Chromecastów, a w swoich aplikacjach wsparcie dla nich, z premedytacją olewa platformy, które jeszcze nie stały się zbyt popularne (Android TV, gdzie Prime Video jest dostępne jedynie na urządzeniach, których producenci zapłacili Amazonowi).
Użytkownicy usługi HBO Go wielokrotnie narzekali na słabe i przestarzałe aplikacje klienckie tego serwisu. Zawsze były w tyle za zachodnimi wersjami zarówno pod względem oferowanych opcji, jak i interfejsu. Ze stabilnością także nie było najlepiej. Kilka dni temu nareszcie się to zmieniło.


