Do tej pory użytkownicy mogli udostępniać swoje biblioteki osobom spoza własnej sieci bez dodatkowych opłat. Teraz, aby umożliwić zdalne odtwarzanie treści, właściciel serwera musi posiadać subskrypcję Plex Pass, której koszt zaczyna się od 7 dolarów miesięcznie. Alternatywnie, osoby chcące korzystać z cudzych serwerów mogą wykupić własny Plex Pass lub tańszą subskrypcję Remote Watch Pass, wprowadzoną w kwietniu, której cena startowa wynosi 2 dolary miesięcznie.
Zmiany zaczęły obowiązywać pod koniec kwietnia, a obecnie wdrażane są w aplikacji Plex na urządzeniach Roku. W 2026 roku nowe zasady obejmą wszystkie pozostałe aplikacje, w tym dla Fire TV, Apple TV i Android TV, a także klientów korzystających z API.
To kolejny krok w ewolucji Plex, który od lat odchodzi od roli klasycznego serwera multimediów w stronę pełnoprawnej platformy streamingowej. Firma tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami utrzymania usług, koniecznością wspierania wielu urządzeń i kodeków oraz potrzebą finansowania nowych funkcji.
Warto przypomnieć, że Plex w ostatnich latach wprowadził szereg zmian, które spotkały się z mieszanymi reakcjami użytkowników. Podwyżka cen Plex Pass, uruchomienie wypożyczalni filmów czy dodanie funkcji społecznościowych to przykłady działań, które miały zwiększyć przychody i przyciągnąć nowych odbiorców, ale jednocześnie zniechęciły część długoletnich fanów. Według danych z 2022 roku więcej osób korzystało już z usług streamingowych Plex niż z jego funkcji serwera, co pokazuje kierunek rozwoju firmy.
Nowe zasady mogą jednak skłonić część użytkowników do poszukiwania alternatyw. Projekty open source, takie jak Jellyfin, zyskują na popularności, oferując darmowe i bardziej elastyczne rozwiązania dla osób, które chcą zachować pełną kontrolę nad swoimi bibliotekami. Plex ryzykuje więc utratę części lojalnych klientów, którzy nie są zainteresowani subskrypcjami ani dodatkowymi usługami.
Źródło: Ars Technica


