Decyzja ta nie oznacza natychmiastowego wyłączenia miedzi, lecz rozpoczęcie kontrolowanego wygaszania na rzecz technologii światłowodowych i mobilnych w standardzie 5G, które mają stać się filarem dalszego rozwoju usług Orange.
Dla wielu osób pamiętających początki polskiego internetu, przejście od „internetu na godziny” do stałego łącza ADSL było prawdziwą rewolucją. W czasach, kiedy korzystanie z sieci oznaczało zajęty telefon stacjonarny czy pilnowanie miesięcznego limitu godzin. To właśnie na miedzianych kablach budowano kiedyś masową popularność internetu w Polsce.
Dziś ta sama infrastruktura jest w wielu miejscach synonimem przestarzałości, niskich prędkości i problemów z niezawodnością.
Operator nie odcina jednak obecnych użytkowników z dnia na dzień. Osoby, które korzystały z usług na liniach miedzianych do 9 lutego 2026 roku, mogą dalej utrzymywać swoje łącza, a zmiany dotyczą nowych aktywacji. Orange zapowiada, że będzie zachęcał klientów do migracji na nowocześniejsze technologie: tam, gdzie się da – na światłowód, a tam, gdzie ułożenie kabla optycznego w najbliższej przyszłości nie jest planowane – na internet mobilny w sieci 5G. Ten proces ma mieć charakter stopniowy, tak aby klienci mieli czas na dostosowanie się i wybór rozwiązania najlepiej odpowiadającego ich potrzebom.
Koniec sprzedaży usług na miedzi nie wynika wyłącznie z decyzji jednego operatora, lecz wpisuje się w szerszy kierunek wyznaczony przez politykę Unii Europejskiej. Projekt dyrektywy Digital Networks Act przewiduje wyłączenie usług na sieci miedzianej we wszystkich państwach członkowskich do końca 2035 roku, co oznacza, że w perspektywie niecałej dekady tego typu infrastruktura ma całkowicie ustąpić miejsca rozwiązaniom nowej generacji. Orange wyprzedza więc nadchodzące zmiany regulacyjne i porządkuje swoją ofertę tak, aby skoncentrować inwestycje i zasoby na technologiach przyszłości zamiast utrzymywać kosztowną, mało perspektywiczną sieć.
Źródło: Tabletowo.pl


