Za sterami stoją Kevin Rose, założyciel Digga, oraz Alexis Ohanian, współtwórca Reddita. To symboliczne połączenie dwóch światów, które kiedyś rywalizowały o uwagę internautów, a dziś wspólnie próbują stworzyć alternatywę dla współczesnych platform społecznościowych.
Nowy Digg przypomina Reddita bardziej niż kiedykolwiek. Użytkownicy mogą przeglądać tematyczne społeczności, dołączać do nich, publikować treści, komentować i „diggować” posty. To powrót do korzeni, ale z ambicją stworzenia miejsca bardziej odpornego na problemy, które trawią dzisiejsze media społecznościowe — od toksycznych zachowań po zalew treści generowanych przez boty. Rose i Ohanian wierzą, że to właśnie rozwój sztucznej inteligencji otworzył przestrzeń do ponownego zdefiniowania Digga. AI ma pomóc w budowaniu zdrowszych społeczności.

Zamiast klasycznych „niebieskich znaczków” Digg chce wprowadzić system zaufania oparty na wielu sygnałach. W grę wchodzą m.in. zero‑knowledge proofs, czyli kryptograficzne metody potwierdzania tożsamości bez ujawniania danych, a także weryfikacja posiadania określonych produktów w tematycznych społecznościach. Możliwe będzie również wykorzystanie sygnałów z urządzeń mobilnych, np. potwierdzanie obecności użytkowników na wydarzeniach. Twórcy podkreślają, że nie istnieje jedno idealne rozwiązanie — zaufanie ma wynikać z kombinacji wielu drobnych informacji.
Przed otwarciem publicznej bety Digg działał w wersji zamkniętej, skupiając 67 tysięcy użytkowników i 21 ogólnych społeczności. Teraz każdy może założyć własną grupę, nawet najbardziej niszową, co było jednym z najczęściej zgłaszanych życzeń testerów. Moderacja ma być transparentna — logi działań moderatorów będą publiczne, a w przyszłości pojawią się narzędzia pozwalające na głębsze dostosowanie wyglądu i funkcjonalności poszczególnych społeczności. Twórcy chcą również słuchać moderatorów i wspólnie z nimi wypracować model, który nie powtórzy problemów Reddita, gdzie wolontariusze przez lata wykonywali ogrom pracy bez realnego wsparcia.
Nowy Digg przeszedł także wizualną metamorfozę. Strona zyskała boczny panel z przypiętymi społecznościami oraz główny feed zoptymalizowany pod kątem treści wizualnych. Zespół zapowiada szybkie tempo rozwoju — nowe funkcje mają pojawiać się co tydzień, a serwis będzie rozwijany „w locie”, bez długich okresów braku nowości.
Choć Digg ma za sobą burzliwą historię — od wyceny na poziomie 175 milionów dolarów, przez rozbicie firmy na części, aż po sprzedaż do spółki reklamowej — dziś wraca z ambicją stworzenia miejsca, które odpowie na problemy współczesnych platform. Rose podkreśla, że zespół jest niewielki, ale ma „lata zapasu”, by znaleźć właściwy kierunek. Publiczna beta to dopiero początek, a twórcy przekonują, że dopiero teraz zaczyna się prawdziwa zabawa.
Źródło: TechCrunch


