Microsoft chce "uzależnić" ludzi od swojego nowego asystenta AI

Utworzono: 07 czerwiec 2026, 12:06 Autor :  
Microsoft znalazł się w ogniu krytyki po ujawnieniu wewnętrznych dokumentów, z których wynika, że jednym z deklarowanych celów nowego asystenta AI o nazwie Scout jest „uzależnienie ludzi” od tego narzędzia. Scout, wcześniej rozwijany pod nazwą ClawPilot, to tzw. agentyczny asystent – zamiast tylko odpowiadać na pytania, ma samodzielnie wykonywać zadania w imieniu użytkownika, łącząc się z różnymi usługami i stopniowo zyskując nowe możliwości.

Tego typu wizja, w teorii obiecująca oszczędność czasu i automatyzację powtarzalnej pracy, natychmiast zderzyła się jednak z rosnącym niepokojem opinii publicznej dotyczącym uzależnienia od technologii, a zwłaszcza od systemów sztucznej inteligencji. W czasach, gdy coraz częściej mówi się o ludziach „przyklejonych” do chatbotów do błahych i poważnych spraw, sformułowanie w stylu „uczyńmy ludzi uzależnionymi” brzmi jak potwierdzenie najgorszych obaw krytyków.

Według ustaleń, w sekcji wewnętrznego dokumentu zatytułowanej „ClawPilot Overall Plan” znalazł się plan rozwoju agenta w trzech fazach, z których pierwsza nosi nazwę „Make people addicted”. W kolejnych etapach Scout ma integrować się z większą liczbą usług i zyskiwać dodatkowe funkcje, co wpisuje się w szerszy trend budowania ekosystemów AI coraz głębiej wchodzących w codzienność użytkowników. Problemem nie jest więc sama idea rozwoju produktu, lecz to, że wprost zapisano jako cel projektowy uzależniający charakter interakcji, zamiast mówić o zwiększaniu użyteczności, bezpieczeństwa czy kontroli po stronie użytkownika. Jeden z anonimowych pracowników Microsoftu, zwraca uwagę, że to „mówienie na głos tego, czego zwykle się nie mówi” – wielu producentów narzędzi cyfrowych projektuje je pod kątem maksymalizacji zaangażowania, ale rzadko nazywa to otwarcie „uzależnianiem”.

Wypowiedzi pracowników, którzy komentowali sytuację anonimowo, dobrze oddają napięcie wewnątrz samej firmy. Jeden z nich stwierdził, że coraz więcej produktów technologicznych projektuje się tak, by stawały się źródłem nawykowego, a czasem kompulsywnego korzystania, co w jego ocenie nie powinno być celem żadnego odpowiedzialnego zespołu produktowego. Inny pracownik, również pozostający bez nazwiska, zauważył, że wszystkie duże firmy technologiczne w praktyce dążą do tworzenia oprogramowania, które jest silnie angażujące, czyli de facto – w różnym stopniu – uzależniające. W tej perspektywie Microsoft nie jest wyjątkiem, a jedynie przykładem instytucji, w której wewnętrzny język dokumentów w nieostrożny sposób odsłonił prawdziwą logikę współczesnego rynku: im więcej czasu spędzasz w danym produkcie, tym lepiej dla jego twórców.

Niestety, taki sposób myślenia jest już od lat wpisany w działanie mediów społecznościowych i wielu usług online, gdzie miarą sukcesu jest czas spędzony w aplikacji, liczba interakcji i poziom zaangażowania. Funkcje projektowane w duchu psychologii nawyków, dopracowane mechanizmy powiadomień oraz algorytmy rekomendacji mają wprost na celu utrzymywanie użytkownika jak najdłużej w danym środowisku cyfrowym. Nowością jest to, że podobna logika coraz wyraźniej przenosi się do świata AI – od prostych chatbotów po bardziej złożone, agentowe systemy, które potrafią samodzielnie planować i wykonywać całe sekwencje działań.

Pod naporem krytyki Microsoft wydał oficjalne oświadczenie, próbując zdystansować się od wydźwięku przecieku. Firma podkreśliła, że Scout ma być „autonomicznym, osobistym agentem do pracy”, skoncentrowanym na pomaganiu ludziom w efektywnym wykonywaniu zadań, a nie na budowaniu zależności. W komunikacie stwierdzono wprost, że celem nie jest „więcej czasu przed ekranem”, lecz „oddanie ludziom więcej czasu z powrotem”, co sugeruje narrację o oszczędzaniu zasobów i redukowaniu cyfrowego przeciążenia. Microsoft zapewnił również, że jego podejście opiera się na „human-centered AI”, pozostającej „w służbie ludzi” i kierującej się firmowymi zasadami odpowiedzialnej sztucznej inteligencji.

W oświadczeniu zaznaczono też, że wdrażanie Scouta ma przebiegać w sposób „przemyślany”, z naciskiem na stopniowe uczenie się razem z klientami, w miarę jak technologia dojrzewa. Firma zapowiada, że użytkownicy mają mieć „jasny wybór i kontrolę” nad tym, jak wchodzą w interakcję z nowym asystentem. Tego rodzaju deklaracje doskonale korespondują z językiem, który stał się standardem w komunikacji Big Techu: eksponowanie odpowiedzialności, etyki i sprawczości użytkowników ma równoważyć niepokój związany z rosnącą mocą i sprawczością systemów AI. Łatwo jednak zauważyć, że trudno pogodzić publiczne zapewnienia o braku intencji zwiększania „ekranowego” czasu z wcześniejszym wewnętrznym celem „uzależnienia” użytkowników, nawet jeśli celem ma być formalnie oszczędność czasu, a nie jego marnowanie.

Źródło: Android Authority



Komentarze::DISQUS_COMMENTS 58 Wyświetleń
Łukasz Repiński :: repluke

O Nas

CyfrowyJa.pl to serwis zajmujący się tematyką głównie technologii ubieralnych tzw. Wearable. Będziemy pisać o smart zegarkach (Smartwatch), Smartband czy Activity Tracker (czyli opaskach fitness) oraz o różnego rodzaju gadżetach. U nas znajdziesz zawsze najnowsze informacje oraz recenzje i testy. Zapraszamy również do odwiedzenia naszego forum.

Polecamy...