Chromebooki zadebiutowały 16 lat temu, rozpoczynając swoją historię od modelu Cr‑48, skromnego laptopa rozdawanego wybranym użytkownikom, który miał pokazać, że komputer może być w zasadzie przeglądarką z dodatkowymi funkcjami. Z czasem urządzenia z ChromeOS stały się popularnym wyborem w edukacji i biznesie, szczególnie tam, gdzie liczy się prostota zarządzania i bezpieczeństwo, a nie maksymalna wydajność. ChromeOS nigdy nie przebił się jednak szeroko na rynek konsumencki, a nawet pandemiczny boom na tanie laptopy tylko chwilowo poprawił jego statystyki.
W tle zmian wokół ChromeOS rozwija się inny projekt Google – Aluminium, czyli nowa odsłona Androida przeznaczona dla komputerów osobistych. Android startował jako system dla telefonów, a jego obecność na większych ekranach przez lata była raczej dodatkiem niż priorytetem i nawet na tabletach systemowi nie udało się zagrozić dominacji Apple. W miarę zbliżania się lat 30. XXI wieku firma potrzebuje jednak pełnoprawnej platformy desktopowej, która będzie potrafiła wykorzystać moc nowoczesnych laptopów, obsłużyć zaawansowane aplikacje i zachować spójność z ekosystemem mobilnym. Aluminium ma być odpowiedzią na tę potrzebę
Dokumenty z procesu ujawniają zarys planów firmy: pierwsze urządzenia z Aluminium Google chce przekazać zaufanym testerom pod koniec 2026 roku, a pełna rynkowa premiera może nastąpić dopiero w 2028. Aluminium ma w dłuższym terminie zastąpić ChromeOS.
Kluczowy szczegół dotyczy polityki wsparcia. Google obiecuje 10 lat aktualizacji dla Chromebooków, ale liczone jest to nie od daty zakupu konkretnego egzemplarza, lecz od premiery platformy sprzętowej, na której bazuje dany model. To oznacza, że najnowsze konstrukcje oparte na platformach z 2023 roku muszą otrzymywać wsparcie co najmniej do 2033. W dokumentach sądowych wprost pojawia się stwierdzenie, że „timeline to phase out ChromeOS is 2034”, co można odczytywać jako zamiar porzucenia Chrome OS tuż po wypełnieniu obecnych zobowiązań aktualizacyjnych.
Co istotne, temat losu ChromeOS wypłynął właśnie przy okazji tego, że Google próbował w sądzie wyłączyć nadchodzące maszyny z Aluminium spod najsurowszych ograniczeń nakładanych przez sąd. W końcowym orzeczeniu sędziego Amit Mehta urządzenia z ChromeOS lub jego następcą pozostają wyłączone z części ograniczeń, ale żeby uzyskać tę interpretację, firma musiała ujawnić więcej szczegółów na temat swoich planów na kolejne lata.
Źródło: Ars Technica


