Od wprowadzenia Apple Pay do iPhone’ów, firma z Cupertino dzielnie broni NFC w iOS przed alternatywnymi usługami płatności zbliżeniowych (w Androidzie od początku można było instalować alternatywne rozwiązania do tego od Google). W końcu Unia Europejska stwierdziła, że jest to blokowanie konkurencji.
Apple nie ma ostatnio lekkiego życia. Po latach spokoju różne urzędy antymonopolowe zaczęły się przyglądać działaniom firmy (lub też wszystkich firm technologicznych) i uruchamiają postępowania w sprawie naruszeń lub wprowadzają zmiany w prawie wycelowane w różne praktyki sektora technologicznego.
Przy okazji wprowadzania standardu Wi-Fi oznaczonego numerkiem 6 (lub literkami ax), przewidziano możliwość korzystania z nowego pasma częstotliwości 6 GHz obok dotychczasowych 2,4 GHz oraz 5 GHz. Urządzenia oferujące taką możliwość są oznaczane jako zgodne z Wi-Fi 6E.
Brak możliwości korzystania z własnego systemu płatności na telefonach z logo nadgryzionego jabłka już od dawna przeszkadzał bankom, a także części użytkowników (szczególnie tych, w których krajach Apple Pay nie jest dostępne). Teraz tematem zainteresowała Unia Europejska.


