AliExpress znalazł się na świeczniku po odkryciu, że na stronie głównej serwisu działał kod wykorzystujący Web Audio API do tworzenia niesłyszalnych procesów audio w przeglądarce. Choć nie generowały one żadnego dźwięku, utrzymywały aktywne połączenie z systemem audio urządzenia, co w praktyce pozwalało mierzyć subtelne różnice w sposobie przetwarzania sygnału przez konkretny sprzęt.


