Do tej pory możliwość korzystania z API była darmowa, a usługa uchodziła za stosunkowo otwartą i przyjazną dla entuzjastów smart home, co pozwalało m.in. na ścisłą integrację z zewnętrznymi projektami, takimi jak Home Assistant czy rozbudowane, własnoręcznie tworzone automatyzacje.
Teraz Samsung przechodzi na model subskrypcyjny, argumentując, że dodatkowe przychody pozwolą firmie inwestować w funkcje klasy „enterprise”, których oczekują partnerzy biznesowi i część użytkowników, choć na razie nie przedstawiono szczegółowego planu nowych możliwości poza ogólnikowymi zapowiedziami „nowych integracji” i „rozszerzonych możliwości”.
Od października pojawi się płatny plan w cemoe 5 $ (około 19 zł bez VATu) miesięcznie dla „niekomercyjnych, indywidualnych deweloperów”. Samsung podkreśla, że zwykli użytkownicy, korzystający wyłącznie z oficjalnej aplikacji SmartThings do obsługi wspieranych urządzeń, nie będą musieli płacić za podstawowe użycie – nadal będą mogli sterować tysiącami kompatybilnych gadżetów bezpośrednio z aplikacji, bez konieczności sięgania po API.
Problem w tym, że spora część społeczności smart home opiera swoje systemy na rozwiązaniach firm trzecich, takich jak Home Assistant, które wykorzystują API Samsunga do integracji urządzeń SmartThings z szerszym środowiskiem automatyzacji. W praktyce oznacza to, że osoby, które kupiły sprzęty z myślą o otwartym, elastycznym ekosystemie, staną teraz przed wyborem: zaakceptować kolejną subskrypcję albo szukać alternatyw.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów całej sytuacji jest to, że opłata dla „niekomercyjnych deweloperów” ma według Samsunga współfinansować rozwój funkcji na poziomie enterprise, z których ci indywidualni użytkownicy najprawdopodobniej nie będą bezpośrednio korzystać. W komentarzach pod artykułem wiele osób kwestionuje sens takiego modelu, zauważając, że obciążanie amatorów kosztami rozwiązań tworzonych z myślą o dużych partnerach biznesowych przypomina przerzucanie części ryzyka i kosztów korporacyjnych na zwykłych hobbystów.
Firma sugeruje, że zgromadzone środki zostaną przeznaczone na rozbudowę integracji oraz poszerzenie możliwości platformy, jednak na tym etapie nie podaje konkretów, co powoduje, że wielu użytkowników traktuje te zapewnienia z ostrożnym sceptycyzmem. Z ich punktu widzenia ryzyko polega na tym, że lada moment kolejne funkcje, obecnie darmowe, mogą zostać objęte podobnymi opłatami, a zmiany ukierunkowane na partnerów enterprise niekoniecznie przełożą się na wymierne korzyści dla zwykłych domowych użytkowników.
Nie bez znaczenia jest również szerszy kontekst rynku smart home i rosnącej roli standardów takich jak Matter, które promują lokalne sterowanie i interoperacyjność między różnymi producentami. W komentarzach użytkownicy zauważają, że decyzja Samsunga może skłonić ich do migracji w stronę rozwiązań bazujących na protokołach takich jak Thread czy Zigbee, a także do unikania sprzętu wymagającego obowiązkowego połączenia z chmurą.
Źródło: Engadget


