To raczej pilotaż niż docelowa lista, coś na kształt poligonu doświadczalnego dla całej architektury wstecznej kompatybilności na PC, która w przyszłości ma objąć więcej gier z epoki pierwszego Xboksa, a potencjalnie także produkcje z Xboksa 360.
Gry są już dostępne do pobrania w aplikacji Xbox na PC jeśli kupiliśmy je w cyfrowym sklepie Microsoftu (nie tylko teraz, ale także w przeszłości na konsolę Xbox) lub mamy wykupioną dowolną subskrypcję Game Passa.

Wspomniane gry oferują na PC szereg opcji graficznych dostępnych w specjalnym launcherze emulatora, których nie znajdziemy w analogicznym trybie wstecznej kompatybilności na Xbox Series X|S. Gracz może zwiększać rozdzielczość wewnętrzną 2-, 3- lub 4-krotnie, dochodząc maksymalnie do 2560×1920, co przekłada się na dużo wyraźniejszy obraz niż na oryginalnym sprzęcie, choć cały czas przy zachowaniu wyłącznie proporcji 4:3 i braku obsługi szerokiego ekranu. Do dyspozycji oddano też wyłączanie V-Sync, dobór poziomu wygładzania krawędzi MSAA (2x lub 4x), aktywacja anizotropowego filtrowania oraz suwak pozwalający wybierać pomiędzy niższym opóźnieniem dźwięku a jego lepszą jakością.
Digital Foundry raportuje jednak kilka niepokojących błędów wizualnych i technicznych, które pokazują, jak wczesna jest to jeszcze implementacja. Najbardziej praktycznym problemem jest bug związany ze skalowaniem obrazu w Windows: jeśli systemowe skalowanie wyświetlania ustawione jest na 150%, aplikacja przy wyborze rozdzielczości „2560×1920” faktycznie renderuje obraz jedynie w 1440×1080 pikseli, co skutkuje niższą ostrością niż sugeruje menu. Dopiero ustawienie skalowania systemowego na 100% przywraca poprawny rendering. W dodatku jakość anizotropowego filtrowania stoi wyraźnie niżej niż na Series X, a w konkretnych grach pojawiają się osobne defekty: widoczne siatki druciane w Fuzion Frenzy, artefakty cieni w Blinx czy zauważalne szarpnięcia ruchu w Conkerze.
Microsoft zakłada jako minimum konfigurację z GeForce GTX 950 i cztero-rdzeniowym Core i3-8100, a jako rekomendację GPU klasy GTX 1070 Ti oraz sześcio-rdzeniowy procesor pokroju Ryzen 5 3600, co wskazuje, że emulacja jest celowo projektowana tak, by działała na szerokim spektrum sprzętu (co nie dziwi, bowiem ma obejmować handheldy sygnowane marką Xbox, a te tańsze nie należą do zbyt mocnych sprzętowo), a nie tylko na topowych pecetach.
Źródło: Digital Foundry