Aktualizacja zaplanowana na 24 lutego doda do ustawień nową sekcję „AI control”, dzięki której będzie można całkowicie wyłączyć wszystkie funkcje oparte na AI albo selektywnie zdecydować, które z nich mają pozostać dostępne. Obejmuje to m.in. wbudowanego chatbota, tłumaczenia, sugestie grupowania kart oraz inne narzędzia oparte na modelach sztucznej inteligencji.

Wprowadzenie przełącznika to konsekwencja tego, że Firefox – podobnie jak Microsoft Edge czy Google Chrome – w ostatnim roku intensywnie inwestuje w rozwój funkcji AI. Przeglądarka Mozilli zyskała choćby opcję „shake to summarize” na iPhone’ach, która pozwala potrząsnąć telefonem, aby otrzymać automatyczne podsumowanie aktualnie czytanej strony. Trwają także prace nad trybem „AI Window”, czyli opcjonalnym doświadczeniem przeglądania, w którym asystent i chatbot mają pomagać użytkownikowi w wyszukiwaniu informacji w sieci. Szef Mozilli, Anthony Enzor-DeMeo, podkreślał już wcześniej, że widzi miejsce na przeglądarkę AI od firmy technologicznej, której użytkownicy mogą ufać.
Zapowiedź „kill switcha” do AI pojawiła się już w grudniu, kiedy część społeczności Firefoksa wyraziła niezadowolenie z rosnącej liczby funkcji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Enzor-DeMeo odpowiedział wtedy, że możliwość wyboru jest kluczowa dla budowania zaufania, i obiecał użytkownikom globalny przełącznik pozwalający wyłączyć obecne i przyszłe funkcje AI. Nadchodzące ustawienia pozwolą także zdecydować, czy przeglądarka może używać AI do generowania tekstów alternatywnych dla obrazów w plikach PDF lub tworzenia kluczowych punktów w podglądach linków.
Źródło: The Verge