Wydrukuj tę stronę

Newsy

Vine powraca jako Divine

Utworzono: 03 maj 2026, 09:05 Autor :  
Divine, nowe wcielenie Vine z sześciosekundowymi pętlami wideo, właśnie zadebiutowało publicznie na iOS i Androidzie, przywracając jednocześnie setki tysięcy oryginalnych Vines i proponując świeże spojrzenie na to, czym może być media społecznościowe w epoce zalewu generatywnego AI.

Projekt Divine powstał dzięki finansowaniu organizacji non‑profit „and Other Stuff” – założonej w maju 2025 roku przez współzałożyciela Twittera Jacka Dorseya, nastawionego na wspieranie eksperymentalnych, otwarto‑źródłowych projektów społecznościowych, a nie na klasyczny zwrot z inwestycji.

W tym przypadku stawką jest symboliczne „odkręcenie” decyzji o uśmierceniu Vine’a, który nie tylko ukształtował specyficzny internetowy humor, ale też wyniósł do roli gwiazd całą generację twórców wideo krótkiej formy. Teraz Divine próbuje przywrócić tamtą energię i jednocześnie zaproponować alternatywę wobec scentralizowanych platform, które dominują dzisiejszy krajobraz social mediów.

Sercem Divine jest odtworzone gigantyczne archiwum Vine’a. Evan Henshaw‑Plath, wczesny pracownik Twittera znany w sieci jako Rabble i dziś członek „and Other Stuff”, sięgnął po kopię zgromadzoną lata temu przez społecznościowy projekt archiwizacyjny. Oryginalne zrzuty danych istniały w postaci ogromnych, 40–50‑gigabajtowych plików binarnych, bez wygodnego sposobu na ich natychmiastowe odtworzenie.

Rabble musiał przygotować zaawansowane skrypty do analizy big data, aby zrozumieć format zapisów i odtworzyć nie tylko same materiały wideo, lecz także powiązane z nimi dane o aktywności użytkowników: wyświetlenia, polubienia i komentarze. Choć nie udało się odzyskać wszystkiego, proces krok po kroku przekształcił surowe archiwum w działający, przeszukiwalny katalog kultowych klipów.

Pierwsza testowa odsłona aplikacji trafiła do wąskiej grupy użytkowników w listopadzie zeszłego roku i zawierała około 100 tysięcy najpopularniejszych Vines. Tuż przed publiczną premierą baza urosła do 300 tysięcy filmów, a dziś Divine udostępnia już około 500 tysięcy klipów stworzonych pierwotnie przez blisko 100 tysięcy twórców.

Taki zakres prac nad archiwum szybko przyciągnął uwagę dawnych gwiazd Vine’a. Z Divine współpracę zaczęli już m.in. Lele Pons, JimmyHere, MightyDuck oraz duet Jack and Jack, a ich profile są dostępne nie tylko w aplikacji mobilnej, ale także w wersji webowej.

Co ciekawe, początkowy plan zakładał stosunkowo szybkie wypuszczenie Divine po zakończeniu testów, ale to właśnie dawni „Vinerzy” poprosili twórców o wstrzymanie się z premierą. Rabble relacjonuje, że wcześni użytkownicy przekonywali zespół, iż projekt ma być czymś więcej niż tylko wehikułem nostalgii. Chcieli narzędzia, które pomoże „zresetować social media” i odciąć się od „AI slop” – wylewu treści generowanych przez sztuczną inteligencję, które coraz częściej zalewają feedy na dużych platformach. To z ich nacisku wzięło się przekonanie, że warto poświęcić więcej czasu na dopracowanie kodu i projektu aplikacji, by Divine od początku wyraźnie odróżniało się od reszty rynku.

Efektem tych prac jest obecna wersja aplikacji, która stawia na proste, ale przemyślane funkcje zaprojektowane pod współczesne nawyki odbiorców. Jednym z wyróżników jest tryb kompilacji, inspirowany sposobem, w jaki młodsze pokolenie konsumowało Vine’y w formie długich, łączonych kompilacji. Divine pozwala użytkownikom tworzyć własne listy wideo i budować z nich autorskie kompilacje, zamiast zdawać się tylko na algorytmiczne miksowanie treści.

Najmocniejszym wyróżnikiem Divine jest jednak radykalne podejście do generatywnego AI. Rabble otwarcie przyznaje, że nie lubi oglądać treści tworzonych przez AI, nie chce czuć się oszukiwany i nie akceptuje wizji świata, w którym „tony treści” mogą powstawać błyskawicznie przy minimalnym udziale ludzkiej kreatywności. Dlatego Divine od początku zostało zaprojektowane jako przestrzeń wolna od „AI slop”. W praktyce oznacza to, że użytkownicy muszą nagrywać wideo bezpośrednio w aplikacji albo – jeśli je uploadują – potwierdzić sposób ich powstania za pomocą standardu C2PA, który pozwala śledzić pochodzenie treści i historię edycji. To rozwiązanie nie tylko chroni przed generatywnym spamem, lecz także wpisuje Divine w szerszy ruch na rzecz przejrzystości źródeł w świecie cyfrowym.

Drugim filarem filozofii Divine jest otwartość protokołów i dążenie do uniezależnienia twórców od tradycyjnych, scentralizowanych platform. Sama aplikacja powstała na bazie otwartego protokołu społecznościowego Nostr, znanego z idei przenośnych tożsamości i odporności na cenzurę. Zespół eksperymentuje ponadto z integracją otwarto‑źródłowego AT Protocol, na którym opiera się sieć Bluesky. W przyszłości Divine może też połączyć się z ActivityPub – protokołem napędzającym takie alternatywne sieci jak Mastodon czy Flipboard, a także wykorzystywanym przez Meta w Threads.

Dostęp do Divine jest obecnie darmowy, a aplikację można pobrać z App Store oraz Google Play. Twórcy zdecydowali się jednak na stopniowe otwieranie drzwi: w pierwszej kolejności dostęp otrzymują osoby z listy oczekujących, a dopiero potem kolejne grupy użytkowników, z pomocą kodów zaproszeń. To klasyczna taktyka kontrolowanego skalowania, pozwalająca zespołowi utrzymać jakość doświadczenia, reagować na problemy i dopracowywać funkcje na bieżąco. Jednocześnie zapisy na listę i system zaproszeń budują aurę ekskluzywności, co w przypadku „powrotu” kultowej marki może dodatkowo napędzać zainteresowanie społeczności.

Źródło: TechCrunch

Tag :


Komentarze::DISQUS_COMMENTS 62 Wyświetleń
Łukasz Repiński :: repluke

Latest from  Łukasz Repiński :: repluke

Artykuły powiązane