Rozwiązanie jest proste: użytkownik wkłada płytę do konsoli, system weryfikuje jej zgodność z programem, a następnie przypisuje do konta cyfrową wersję gry. Warto jednak pamiętać, że jeśli fizyczny egzemplarz zostanie sprzedany lub pożyczony, nowy właściciel może przejąć licencję, a dotychczasowy ją utraci. Nie wszystkie gry są obecnie objęte programem, choć Microsoft podkreśla, że lista będzie się rozszerzać wraz z postępami w kwestiach technicznych, licencyjnych i wydawniczych.
Największy potencjał Disc‑to‑Digital widać w kontekście ochrony gier, które zniknęły z cyfrowych sklepów. Tytuły takie jak Deadpool, Transformers: Devastation czy Minecraft: Story Mode, od lat niedostępne w sprzedaży, znów można uruchomić w wersji cyfrowej, o ile posiada się ich fizyczne wydania. Do programu dołączają kolejne firmy, w tym Sega i Ubisoft, a baza kompatybilnych gier — według społecznościowego katalogu XCT.live — obejmuje już ponad 1500 pozycji.
Wprowadzenie Disc‑to‑Digital pojawia się w momencie, gdy zaufanie do cyfrowej dystrybucji jest mocno nadwyrężone. W ostatnich latach gracze obserwowali usuwanie filmów z kont użytkowników, wycofywanie fizycznych wydań przez Sony, a nawet sytuacje, w których awarie usług uniemożliwiały uruchomienie gier z płyt. Na tym tle inicjatywa Microsoftu jawi się jako próba znalezienia kompromisu między wygodą cyfrowej dystrybucji a trwałością fizycznych nośników.
Źródło: Windows Central