Dowodem na to jest Swatch Bellamy - najnowszy inteligentny zegarek tego producenta, zaprezentowany oficjalnie zaledwie wczoraj. Miał on wejść do sprzedaży jeszcze w sierpniu. Tymczasem jego premiera rynkowa została przełożona o pół roku - zobaczymy go dopiero w styczniu 2016r. Ten wyposażony w analogową tarczę zegarek, na początku dostępny będzie tylko w Chinach, kosztować ma niecałe 100 USD. Dlaczego szwajcarski zegarek startuje na początku tylko w Azji? Jest to powiązane z jego główną (i chyba jedyną) funkcjonalnością - obsługą płatności zbliżeniowych przez NFC. Azjaci bardzo lubią zegarki Swatcha, a ich szybka adaptacja do nowych technologii ma stanowić o pewnym sukcesie tej akcji. Swatch podpisał umowę z jednym z pięciu największych chińskich banków, który wdrażać ma ów produkt. Swatch Bellamy nie zaoferuje delegowania na nadgarstek telefonicznych powiadomień, czy choćby funkcjonalności trackera fitness.